HODŻA NASREDDIN – przyjaciel i nauczyciel opowiadaczy z całego świata

hodza wybrane

Ktoś kiedyś zapytał hodżę Nasreddina:
– Hodża effendi! Jak można osiągnąć mądrość?
Nasreddin odpowiedział:
– To proste! Zawsze słuchaj uważnie, co mądrzy ludzie ci mówią. Jednak kiedy rozmawiasz z innymi, słuchaj uważnie tego, co ty sam mówisz!

Niemal każdy opowiadacz, niezależnie od miejsca, z którego pochodzi, nosi w swoim bagażu opowiadanych historii przypowieści i anegdoty o hodży Nasreddinie…

O tym mądrym głupcu czy też głupim mędrcu napisano wiele książek i naukowych rozpraw (w 1996 roku na całym świecie obchodzono, ogłoszony przez UNESCO rok hodży Nasreddina), nie będę tu więc przytaczał opisów jego postaci, odsyłając do wstępu książki Nasreddin Hodża. Wybrane anegdoty w opracowaniu Janusza Janczewskiego czy na stronę poświęconą Nasreddinowi: http://nasreddin.w.interia.pl.

W Polsce i na całym świecie ukazują się liczne wydania anegdot o hodży Nasreddinie, jednak aby najpełniej docenić urok i siłę oddziaływania tych opowieści, trzeba ich posłuchać opowiadanych na żywo lub… samemu zmierzyć się z ich opowiadaniem. Te miniatury są często prawdziwymi perełkami formy, w których każdy element – słowo/obraz ma swoje miejsce. Zgubienie czy przestawienie choćby jednego z nich od razu burzy misterną strukturę i opowieść traci swoją moc.

Hodża uczy nas więc precyzji, logiki i zwięzłości wysławiania swoich myśli i umiejętności budowania humorystycznej, zaskakującej, skłaniającej do myślenia pointy. W ramach ćwiczenia, praktykowanego często na warsztatach opowiadania „Grupy Studnia O.”, uczestnicy otrzymują niedokończone teksty przypowieści o Nasreddinie i mają za zadanie wymyślić ich zakończenie.

Z drugiej strony opowieści hodży zawierają w sobie przestrzeń „dopowiadania”, którą można rozwijać, dodając szczegóły od siebie, rozbudowując narracyjne obrazy. Zdarza się, że mistrzowie, tacy jak Tuup z Wielkiej Brytanii, potrafią z anegdoty o hodży stworzyć prawdziwe etiudy.

Zapraszam i zachęcam do wspólnego poznawania i opowiadania anegdot o Nasreddinie. Zbierajmy je i spotykajmy się, aby się nimi wymieniać i prowadzić żartobliwe, i wcale nie błahe dyskusje (jak to potrafią w krajach Bliskiego Wschodu), prześcigając się w przytaczaniu słów hodży…

Podobno, gdy opowiada się przypowieści o hodży Nasreddinie, trzeba zawsze opowiedzieć co najmniej trzy:

Mowa Hodży

W 1996 roku hodża Nassredin został zaproszony na kongres UNESCO poświęcony jego opowieściom. Gdy Nasreddin stanął na mównicy, gdy umilkła owacja, zwrócił się do słuchaczy z pytaniem:
– Czy wiecie, co zamierzam wam dzisiaj powiedzieć?
Zgromadzeni odpowiedzieli:
– Nie. Nie wiemy! Opowiadaj!
– Jesteście nieprzygotowani! Nie zasługujecie na to, bym wam opowiadał! – odpowiedział hodża i opuścił salę. Po jakimś czasie, na gorące prośby organizatorów, Nasreddin wrócił znów na mównicę.
– Czy wiecie, co zamierzam wam dziś opowiedzieć? – zapytał znów.
– Tak! Wiemy, wiemy! – odpowiadali gorliwie zgromadzeni.
– Wiecie? To po co ja mam się męczyć, skoro wiecie? – powiedział Hodża i wyszedł.
Po chwili jednak wrócił i zapytał trzeci raz:
– Czy wiecie, co zamierzam wam dziś opowiedzieć?
A wtedy jedni zawołali:
– Wiemy! Wiemy! Opowiadaj!
A inni:
– Nie wiemy! Nie wiemy! Opowiadaj!
– W takim razie niech ci, którzy wiedzą, opowiedzą tym, którzy nie wiedzą” – rzekł hodża Nasreddin. I poszedł do domu.

(Powyższa historia świetnie się nadaje, na oryginalne, rozbijające sztywną atmosferę, rozpoczęcie oficjalnych spotkań…).

Jedz moje futerko, jedz…

Hodża Nasreddin został zaproszony na ucztę. Poszedł na nią w swoim codziennym, znoszonym ubraniu. Przy wejściu do ekskluzywnej restauracji zatrzymał go ochroniarz:
– W tym ubraniu tu nie wejdziesz! – oznajmił i zagrodził hodży drogę.
– Ale ja jestem zaproszony! – protestował hodża.
– W tym ubraniu tu nie wejdziesz! – powtórzył ochroniarz.
Hodża wrócił do domu i założył swój najlepszy strój – eleganckie futro.
Tym razem ochroniarz i kelnerzy wprowadzili go na salę i posadzili na honorowym miejscu przy stole. Gdy tylko hodża usiadł, wziął talerz zupy wylał go sobie powoli na futro. A potem to samo zrobił z drugim daniem, deserem i winem. Skonsternowani współbiesiadnicy zaczęli wołać:
– Co pan robi? Co pan robi?
Hodża nie odpowiedział. Pogłaskał swoje umorusane potrawami futro i zwrócił się do niego:
– Jedz moje futerko, jedz, to ciebie tu zaproszono, nie mnie!

(Z tej opowieści Tuup zrobił mistrzowską, przezabawną, wzbogacona grą gestów etiudę, rozbudowując scenę jedzenia i oblewania się hodży o bogatą listę potraw, podpowiadaną w części przez publiczność…)

SAM_7678

Uczniowie Hodży

Hodża przechadzał się przez targowy rynek. Zaraz za nim podążała spora grupa osób, która naśladowała natychmiast wszystko to, co hodża robił. Co kilka kroków hodża się zatrzymywał, skłaniał się do stóp, po czym wyskakiwał w powietrze, krzycząc: „hu hu ha!”. Jego towarzysze także zatrzymywali się i robili to samo. Okrzyk „hu hu ha!” niósł się raz po raz po całym rynku.
Jeden z kupców, który znał Nasreddina, zapytał go szeptem:
– Stary przyjacielu! Co robisz? Czemu ci ludzie cię naśladują?
– Zostałem sufickim szejkiem” – odpowiedział Nasreddin. – A to są moi uczniowie – muridzi. Pomagam im osiągnąć oświecenie!
– Ach tak… – zamyślił się kupiec – Ale po czym poznajesz, że już osiągnęli oświecenie?
– O, to jest akurat proste – odrzekł bez namysłu hodża Nasreddin.
– Co rano liczę ich wszystkich. Ci, którzy odeszli – to ci, których oświeciło!

Inne  wybory anegdot o hodży Nasreddinie:

Cykl przypowieści o hodży Nasreddinie, opracowanych przez Idriesa Shaha z rysunkami Bohdana Butenki, wydało wydawnictwo Drzewo Babel: „Wyczyny niezrównanego hodży Nasreddina”, „Fortele niewiarygodnego hodży Nasreddina”, „Żarty niedoścignionego hodży Nasreddina”. Wiele pysznych opowieści o hodży można znaleźć także w dwutomowym zbiorze powiastek filozoficznych z całego świata „Krąg łgarzy” Jeana-Claude’a Carriere’a, tego samego wydawcy.

hodza babel 3hodza babel

krag-lgarzy-tom-1-powiastki-filozoficzne-z-calego-swiata-u-iext20968988krag-lgarzy-tom-2-powiastki-filozoficzne-z-calego-swiata-u-iext24422663

 

Wpis w kategorii Literatura, Opowieści/do poczytania. Link bezpośredni.

3 odpowiedzi na HODŻA NASREDDIN – przyjaciel i nauczyciel opowiadaczy z całego świata

  1. Lidia napisał(a):

    Bardzo sympatyczne. Moją ulubioną jest opowieść o tygrysie goniącym Hodżę i o pysznej truskawce nad przepaścią :) A skąd pochodzi zdjęcie pomnika Hodży i kto jest jego autorem (zdjęcia, ale pomnika też)?… Pozdrawiam ciepło!

  2. Adam napisał(a):

    Dzięki za te historie – Hodża jest w nich bardzo dzisiejszy. W czasach późnej podstawówki czy liceum jego zagadki bardzo mnie inspirowały i może jakoś sprawiły to, że dziś opowiadam. Marzyłem nawet, żeby pojechać do Buchary i odwiedzić „jego” miejsca. To książka, którą czytałem http://booklikes.com/niezwykle-przygody-hodzy-nasreddina-zdzislaw-nowak/book,12194193

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>